PODRÓŻE Z WEHIKUŁEM CZASU

Montevecchia – miejscowość pachnąca rozmarynem

Montevecchia to lombardzkie wzniesienie, z którego w pogodne dni podziwiać można nie tylko Monte Rosa i panoramę Alp, ale też sam Mediolan i jego sławne drapacze chmur! To jedno z najpiękniejszych miasteczek Lombardii, które działa na mnie jak narkotyk. Za każdym razem wracam do niego z utęsknieniem. To oaza spokoju, w której spotkać można stylowo przyodzianych włoskich staruszków, starannie przycinających bujny rozmaryn.

To mała, lombardzka Toskania, która znajduje się jedynie 30 min drogi od Mediolanu! Zamieszkuje ją jedynie około 2700 mieszkańców. Poza tym znajduje się tutaj kilka na prawdę przemiłych knajpek, idealnych na kieliszek wina w towarzystwie soczyście zielonej panoramy. Wzgórze Montevecchia sławne jest z uprawy winorośli i produkcji wina Pincianel. Chyba od dawna nie próbowałam tak aromatycznego trunku, w prawdziwie włoskiej atmosferze!

Od jedwabników po rozmaryn

Montevecchia jeszcze do końca XVIII w. była ośrodkiem hodowli jedwabników, którą zarządzały w szczególności kobiety. Od początku XIX w. z racji na wyginięcie tych pracowitych owadów, konieczne stało się znalezienie innej działalności rolniczej, która umożliwiłaby utrzymanie rodzin. To wtedy narodziła się tradycja produkcji sera i uprawy rozmarynu (Rosmarinus officinalis), przy wykorzystaniu szczególnego mikroklimatu pierwszych wzgórz górujących nad doliną Padu. Poza rozmarynem zajęto się również uprawą wielu innych ziół sławnych we włoskiej kuchni, takich jak: bazylia, tymianek, liść laurowy i szałwia.

Dzięki słońcu, które ogrzewa zbocza tego zakątku Brianzy, rozmaryn rośnie bardzo dobrze, a wilgotne i ciepłe powietrze dodatkowo wzbogaca liście zapachem. To już od XIX w. rynek w Mediolanie stał się ośrodkiem handlowym zaopatrywanym codziennie bezpośrednio przez rolników z tego obszaru. Obecnie używamy tylko zielonych łodyg tego drogocennego zioła, które kwitnie na niebiesko! Co więcej, te lazurowe kwiaty były nawet podawane w sałatkach szlachetnej kuchni renesansu. Wiemy o tym z tekstów samego Bartolomeo Sacchi znany również jako Platina – włoskiego pisarza i bibliotekarza. Nawet sam Leonardo da Vinci zajadał się nimi na mediolańskim dworze Ludovico il Moro.

Sanktuarium

Na najwyższym punkcie góry znajduje się sanktuarium della Beata Vergine del Carmelo, do którego prowadzi aż 180 schodów! Tym samym całą wyprawę można również traktować jak pewnego rodzaju pielgrzymkę. Kościół ten ma średniowieczne korzenie, ale jego obecny korpus pochodzi z XVII w. Budynek ten ucierpiał podczas pożaru w 1570 r., a następnie odbudowano go w 1630 r.

Długie schody prowadzące do Sanktuarium przecina ścieżka, która otacza cały szczyt. Nazywana jest „Via Crucis”, ponieważ wzdłuż obwodu znajduje się szesnaście XVIII-wiecznych edykułów z piaskowca, z rzeźbami przedstawiającymi sceny z Męki Pańskiej.

Po dotarciu na szczyt wzgórza podziwiać można wspaniały krajobraz Brianzy, a imponujący kompleks architektoniczny Sanktuarium wita gości sugestywnym portykiem, który poprzedza wejście. Kościół zbudowano na planie krzyża łacińskiego, z jedną nawą. W ołtarzu głównym mieści się XVII-wieczny wizerunek „Dziewicy z Dzieciątkiem”. Po bokach prezbiterium znajdują się dwa freski przedstawiające „Zgromadzenie manny” i „Ostatnią Wieczerzę”. Inne freski zdobiące nawę przedstawiają sceny z życia Jezusa, takie jak Narodzenia i Ukrzyżowanie, które przypisywane są malarzowi Pietro Gariboldiemu.

Piramidy

Nie byłabym sobą gdybym nie dodała, że to właśnie tutaj odkryto trzy tajemnicze piramidy, podobne do tych egipskich w Gizie. Zostały odkryte przez architekta Vincenzo Di Gregorio w 2001 roku, dzięki obserwacji satelitarnej. Ustalono wtedy, że wybudowano je najprawdopodobniej od 3 – 10 000 lat temu!

To piramidy schodkowe o maksymalnym nachyleniu 44° i wysokości od 40 do 50 metrów. Zdaniem architekta, choć porośnięte roślinnością, są to sztucznie wykonane budowle powstałe dzięki usunięciu setek ton skał.

Piramida w centrum, zwana Belvedere Cereda, według badacza była miejscem astronomicznym używanym przez Celtów jeszcze przed przybyciem Rzymian (500 p.n.e.). Hipotezę potwierdził astronom i astrofizyk Adriano Gaspani. Pomiary wykazały, że piramidy były sanktuariami używanymi do określania cykli i zaćmień Księżyca.

Start…?

Trzeba pamiętać, że aby dotrzeć na wzgórze Montevecchia należy przygotować się na około 30 minutową wspinaczkę. Najlepiej jest zaparkować na bezpłatnym parkingu – Parcheggio Quattro Strade. Stąd udać się można do celu wzdłuż przydrożnego chodnika, jak i zielnej ścieżki wśród zielonych winnic i rozmarynu.

Należy też pamiętać, że na samo wzgórze wjazd samochodem dozwolony jest tylko dla mieszkańców tego malowniczego obszaru, jak i w przypadku transportu osoby niepełnosprawnej.

Łapcie te piękne widoki:

Pozdrawiam ciepło!

Maddalena

Dziękuję Ci za przeczytanie mojego artykułu!

Starałam się włożyć w niego całe moje serce, bo napisałam go z myślą o Tobie!

Jeżeli uważasz, że przydałby się jeszcze komuś innemu, zapraszam do udostępnienia. Będzie mi tez miło jeżeli zostawisz swój komentarz tutaj na blogu, lub na Facebooku, czy Instagramie, na których znajdziesz jeszcze więcej ciekawych treści!

Do bezpośredniego kontaktu zapraszam Cię przez e mail: wloskiwehikulczasu@gmail.com

Zobacz też

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *