CODZIENNOŚĆ

Mój apel do Was – koronawirus COVID-19

Najmilsi! Nie zdążyłam jeszcze przedstawić się na moim blogu, a już nasuwa mi się wiele osobistych myśli związanych z wydarzeniami ubiegłych tygodni. To prawda – tak jak założyłam Włoski Wehikuł Czasu nie będzie mówił tylko o moich doświadczeniach, tych najpiękniejszych historyczno-artystycznych, ale też o tym, że Bel paese to nie kraj miodem i mlekiem płynący. Zaufajcie mi i przeczytajcie to co mam Wam do powiedzenia, bo PRAKTYCZNIE od kilku tygodni żyję tym co dzieje się w północnych Włoszech. 

Sytuacja z ostatnich dwóch tygodni – Mediolan

Na początku sama podchodziłam do sprawy w dość spokojny sposób, mniemałam, że koronawirus to zwykła grypa. Starałam się nie łamać reguł jakie dyktował nam rząd. Szkoda tylko, że jego decyzje nie były wystarczająco szybkie i konkretne. Już 22 lutego spotkałam się z paniką wśród mieszkańców Mediolanu, która jak widać obecnie ma swoje uzasadnienie. Szalone weekendowe zakupy (22, 23 lutego) nie były najgłupszym posunięciem, gdyż jeszcze wtedy choroba nie była aż tak rozprzestrzeniona. Osoby, które wzięły w nich udział, w kolejnych tygodniach nie musiały specjalnie wychodzić. To nie znaczy, że pochwalam tego typu zachowanie, bo było to ewidentne zbiorowisko ludzi, którzy mogli wzajemnie się pozarażać. Obecnie w sklepach – supermarketach wyznaczeni pracownicy pilnują ilości klientów, którzy mogą do niego wejść, a przy kasach wskazane są specjalne linie, aby każdy zachował od siebie przynajmniej metr odległości. 

Mimo tego, że zamknięto wszystkie szkoły, uniwersytety, odwołano wszelkiego rodzaju wydarzenia, młodzież aż do ubiegłej soboty tłumnie odwiedzała bary, knajpy itp. Co więcej staruszki po osiemdziesiątce tłumnie wychodziły do fryzjera, bo przecież nie obyłyby się bez ułożonych włosów na niedzielę. Z kolei „rozsądni” rodzice zabrali dzieci na narty w Alpy. Dodatkowo „logicznie myślący” Włosi z południa, po wydaniu dekretu o zamknięciu regionu Lombardia, w nocy 7 marca spakowali się i wsiedli w ostatnie pociągi wyjeżdżające ze Stazione Centrale di Milano. Wyruszyli do swoich krewnych, domków letniskowych, nie zważając uwagi na fakt, że tym samym wirus może rozprzestrzenić się również na południu kraju, które nieprzygotowane jest na falę chorych pacjentów. Na „załączonym obrazku” widać wyraźnie jak bardzo kultura rozrywkowych południowców dała się we znaki. Po prostu Włosi nie potrafią usiedzieć na tyłkach! 


Doprowadziło to do początkowo zamknięcia (czyt. ograniczenia nieuzasadnionego przemieszczania się po półwyspie Apenińskim) kilku miasteczek, następnie regionów, aż całego kraju. Obecnie w szpitalach Mediolanu nie ma już miejsc na intensywnej terapii. Co za tym idzie, specjalistyczną aparaturę, która potrzebna jest do dostarczania tlenu osobom najbardziej potrzebującym, również wyczerpano. Ponadto wzywani są emerytowani lekarze, którzy wspomogliby zarządzanie i opiekowanie się coraz tłumniej nadciągającymi chorymi. 


Koronawirus COVID-19 często porównywany z grypą, dla osób młodych i zdrowych faktycznie może objawiać się jako przeziębienie. Niebezpieczny jest jednak dla starszych i schorowanych, z którymi często mamy jednak sporo fizycznego kontaktu. Najgroźniejszym jest jednak to, że rozprzestrzenia się z szybkością światła, a nasze lekceważące podejście do sytuacji nie pomaga zapanować nad nim!

Moja wielka prośba


Piszę do Was, bo nie chciałabym, abyście i Wy popełnili te same pomyłki jakich dopuszczono się we Włoszech. Uczmy się na błędach! 


Włosi to naród niesamowicie niezdyscyplinowany, który od początku lekceważył wiele zaleceń związanych z zapobiegnięciem rozprzestrzeniania się choroby. Myślę i liczę na to, że Polacy po okresie komunizmu (może z wyjątkiem najmłodszego pokolenia), zdecydowanie bardziej przestrzegać będą wyznaczonych im zasad, bo po prostu są przyzwyczajeni do takiego systemu. W tej myśli cała moja nadzieja!  


Chciałabym wymienić 12 ważnych zasad jakich należy obecnie przestrzegać:

1. Wychodźcie z domu tylko wtedy kiedy jest to niezbędne – praca, zakupy spożywcze. Nie podejmujcie pochopnych decyzji, przemieszczania się DO KOGOKOLWIEK. 

2. Nie pędźcie tłumnie do sklepów, aby wykupić towar i barykadować się jedzeniem po sam sufit. Starajcie się wybierać na zakupy w taką porę, dzień, w których w sklepach prawdopodobnie nie będzie dużej ilości klientów. Jeżeli zauważycie, że kupujących jest jednak dość dużo, przełóżcie zakupy. 

3. Myjcie jak najczęściej ręce, twarz i dezynfekujcie dłonie w każdym możliwym przypadku. Jeżeli w sklepach nie ma już płynów dezynfekujących, zróbcie go sami – w Internecie spotkać można wiele prostych przepisów chociażby z żelu aloesowego i spirytusu. Dezynfekujcie też telefony, klawiatury i przedmioty, które używacie w miejscach publicznych. 

4. Nie podawajcie sobie rąk, nie wymieniajcie uścisków, buziaków, serdeczności…

5. Unikajcie zatłoczonych miejsc – nie wychodźcie do knajp, barów, restauracji, dyskotek, siłowni, kin, muzeów, a nawet kościołów (szczególnie osoby starsze) itp. (mam nadzieję, że tego typu miejsca w Polsce w 100% zostaną zamknięte w tym okresie). 

6. Nie odwiedzajcie osób starszych. Zadbajcie o to, aby miały zapewnione produkty spożywcze, lekarstwa, itp. Niezależnie od tego gdzie teraz bylibyście wszelki kontakt z rodziną (rodzicami, rodzeństwem, dziadkami) byłby ograniczony i często niebezpieczny.

7. Ubierajcie maseczki gdziekolwiek wychodzicie. Wielu medyków uważa, że nie chronią one osób zdrowych, a zapobiegają rozprzestrzenianiu się bakterii, które produkują osoby chore. Uważam jednak, że powinni je ubierać wszyscy, ponieważ tym samym nie wkładamy rąk do ust, nosa, oczu. 

8. Pijcie dużo ciepłych napojów i dbajcie o swoją odporność – dostarczajcie organizmowi wielu witamin. 

9. Sprawdzajcie informacje na temat koronywirusa jedynie w rzetelnych źródłach, ponieważ klikając w artykuły zatytułowane np. „Koronawirus zabije więcej osób niż w trakcie II wojny światowej” dajecie jedynie zarobić byle jakim dziennikarzom, którzy żerują na waszych nerwach. Zdrowie psychiczne też jest tutaj ważne! 

10. Czytajcie książki, pracujcie zdalnie, wychodźcie na spacery, uprawiajcie sporty na świeżym powietrzu, w niezatłoczonych parkach. 

11. Nie przyjeżdżajcie do Włoch! Wstrzymajcie się z podróżą przynajmniej do Świąt Wielkanocnych – gdziekolwiek jesteście, ilekolwiek pieniędzy wydaliście na nieodwołane i wykupione loty. 

12. Słuchajcie się wszelkiego rodzaju zaleceń władz, które mam nadzieje okażą się rozsądne! 

Wiem dobrze, że ograniczenie wychodzenia, życia społecznego, będzie ciosem dla ekonomii, ale im szybciej wszyscy zamkniemy się w domach, tym szybciej pokonamy wirusa. Miesiąc nie zmieni niczyjego życia, a może uratować wiele istnień ludzkich. 


Pocieszającym jest fakt, że w Chinach wprowadzono dość restrykcyjne zasady i liczba osób chorych maleje. Podbudowującym jest też nadzieja na szybkie wynalezienie szczepionki i na to, że wirus zabije ciepło. 


Wszystkie moje plany zarówno zawodowe, naukowe i prywatne runęły w gruzach, ale jedyna rzecz, która interesuje mnie na ten moment, to zdrowie nas wszystkich, nasza wzajemna empatia i współpraca!


Mam jeszcze mnóstwo refleksji, o których chciałabym Wam powiedzieć, ale zachowam je na razie dla siebie, aby opisać wszystko w momencie kiedy ten koszmar się już zakończy. Okażmy się bardziej ostrożni, pokażmy że potrafimy ze sobą współpracować, dajmy przykład, bądźmy odpowiedzialni!


Życzę zdrowia!

Maddalena

Dziękuję Ci za przeczytanie mojego artykułu!

Starałam się włożyć w niego całe moje serce, bo napisałam go z myślą o Tobie!

Jeżeli uważasz, że przydałby się jeszcze komuś innemu, zapraszam do udostępnienia. Będzie mi też miło jeżeli zostawisz swój komentarz tutaj na blogu, lub na Facebooku, na którym znajdziesz jeszcze więcej ciekawych treści!

Do bezpośredniego kontaktu zapraszam Cię przez e mail: wloskiwehikulczasu@gmail.com

Źródło miniaturki głównej: https://www.hellozdrowie.pl/wp-content/uploads/2019/02/czym-jest-wirus-1140×684.jpeg

Zobacz też

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *